Mam wielkie pragnienie, żeby spotkać kobietę, którą pokocham, swoją drugą połówkę, jest we mnie mnóstwo miłości i chcę się z tym podzielić z kimś, ale to musi być ktoś, kto to odwzajemni.
Tęsknię za przytuleniem takiej osoby i żebyśmy mieli dzieci. Mam 28 lat, ale tak naprawdę nie miałem takiej prawdziwej miłości, a pragnę tego najbardziej na świecie.
Na wolności czasem popadałem w lekkie urojenia np.: budziłem się rano i wszystko mi bardzo dobrze wychodziło, czułem się jak w piosence „wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał” i mówiłem sobie, że to dzisiaj, dzisiaj spotkam tą jedyną. Miałem tak dziesiątki razy, ale nic takiego się nie wydarzyło. Do tej pory miewam takie urojenia.
Moim drugim urojeniem jest lęk, lęk przed innymi ludźmi, to znaczy, jeżeli kogoś już poznam, to ten lęk znika. Jest to lęk, obawa przed popełnieniem błędu, skompromitowaniem się, że w nowej sytuacji, przy obcych ludziach nie sprostam sytuacji, która się nagle wydarzy, co inni powiedzą, jestem tym sparaliżowany.
Mój obserwator powiedział mi kiedyś, że brak mi pewności siebie, uważam, że jest w tym prawda. W nowych sytuacjach i w sytuacjach z obcymi ludźmi jestem bardzo spięty psychicznie i fizycznie. W kontaktach z ludźmi czuję ich wzrok, gdy mnie obserwują (albo tak sobie wmawiam) i wtedy
ogarnia mnie stres, panika. Ale zaczynam sobie z tym radzić, odkąd medytuję, jestem spokojniejszy i odważniejszy.
Dziękuję.
Jeżeli chodzi o ZEN, wydaje mi się, że KATZ. Jest piątek, za oknem jest ciemno.
Kiedy czytam książki ZEN, utożsamiam się z tym i rozumiem to, gdy piszę ten list, czuję, że rozumiem to. Gdy robię coś konkretnego, robię to na 100%, jestem tym, gdy medytuję, to jest to, ale gdy zaczynam obcować z ludźmi, zatracam to, gubię się, idę w innym kierunku, dlatego tak
nie chcę teraz ludzi. Gdy obcuję z innymi, nie tracę całkowicie kontroli, zawsze gdzieś pali mi się lampka kontrolna, ale czasami włącza mi się za późno Jak siedzę w medytacji, to jest to środek, ale jak obcuję z ludźmi, to latam od lewej do prawej, a chcę być pośrodku, gdy jestem z ludźmi,
a nie wiem jak to zrobić. Chcę pomagać ludziom, zawsze dawać dobre rady, chcę być szlachetny i dobry jak lamowie.
Bartek