Wsparcie
  • Filmy DVD o tematyce buddyjskiej
  • Słowniki i programy do nauki języka angielskiego do odtwarzacza CD
  • Książki buddyjskie
  • Znaczki pocztowe (każda ilość)
  • Karty telefoniczne (każda ilość)

Dane do przelewu:
NRB: 38 1060 0076 0000 3200 0138 3338
Tytuł: Darowizna na cele statutowe Stowarzyszenia
Stowarzyszenie 'Przebudzeni'
ul. Jelenia 38/29
54-242 Wrocław

Więcej informacji w sekcji:
Jak można pomóc?

Jesteśmy Organizacją Pożytku Publicznego uprawnioną do otrzymywania 1% podatku dochodowego w roku 2010.

Dane do formularza PIT:
Stowarzyszenie 'Przebudzeni'
KRS: 0000332605

Czy jestem buddystą?

Zacznijmy od początku… przyjąłem schronienie w Buddzie Dharmie i Sandze gdzieś w okolicach 1990 roku, byłem wtedy zafascynowany buddyzmem, ale przede wszystkim poważnie uzależniony od narkotyków i alkoholu.


W 2003 roku udało mi się w końcu zatrzymać to spadanie w otchłań, a może ściślej zostałem zatrzymany przez okoliczności – znalazłem się w więzieniu.
Zdałem sobie sprawę, że to jest znakomita okoliczność, aby zacząć trzeźwieć i praktykować buddyzm, o czym przez ten cały kilkunastoletni okres marzyłem.


Na moje szczęście i wygląda na to, że dzięki dość dobrej karmie, znalazłem się w więzieniu, gdzie odbywały się regularne medytacje szkoły Zen.
Przez pozostały rok, który został mi do końca ukończenia kary pozbawienia wolności intensywnie praktykowałem. Po opuszczeniu zakładu karnego przez niemalże kolejny rok, również już na wolności, nie mogłem sobie wyobrazić dnia bez zazen. Był to bardzo trudny okres, kiedy musiałem skonfrontować się ze ogromem szkód, które wyrządziłem sobie i mojemu otoczeniu. Nie mogłem znaleźć pracy, nie miałem właściwie żadnego zawodu, żadnej historii, a miałem piętno narkomana i kryminalisty.


Dziś… jestem szczęśliwy i nie praktykuję, ale wciąż uważam się za buddystę. Znalazłem wspaniałą osobę, z którą dzielę życie, realizuję się w naszym związku,mam cudowną córkę ,realizuję się zawodowo, mam wspaniałe hobby.


Niemniej jednak bywam na wykładach nauczycieli, mam przyjaciół z Sanghi, z którymi utrzymuję kontakt, czytam książki buddyjskie. Co więcej, kiedy napotykam na trudności używam metod i nauk Buddy, aby z nimi się uporać. Staram się być świadomym tego, w jaki sposób umysł pracuje.


Kiedy ostatnio miałem trochę problemów ze złością, bez wahania mantrowałem OM MANI PADME HUNG. I oczywiście pomogło. Tak czy inaczej Oświecenie zdaje się  -"powiesiłem na razie na kołku".


Rafał
 
Dodaj link do:www.del.icio.uswww.wykop.pl

Komentarze

Dariusz Radzikowski

2010-04-10 15:48

No nie mogę Cię Bracie pogłaskać bo nie w tym rzecz,ale właśnie zastanów się nad Sobą ...Ja oprócz okrojonej teraz praktyki nadal ją czynie bo nie widzę się bez niej w dzisiejszym czasie i miejscu.To jest jak z Alkoholizmem /nie piję 17 lat/,jeśli nie będę przestrzegał pewnych zasad i praktykował trzeźwienie to wreszcie wpadnę w otchłań nałogu.Tak jest z DHARMĄ ... I z tym myciem zębów jest to fajny przykład bo chociaż raz dziennie ale trzeba je umyć aby nie śmierdziało nam z buzi.Więcej napiszę pisząc o sobie bo widzę że zostałem do tego niemalże "sprowokowany" - budda1964 Lublin
black00day

2009-12-28 01:09

człowiekowi udało się wrócić do prawdziwego życia a Wy go jeszcze krytykujecie. dajta spokój.
Tad

2009-11-27 22:53

Lekarstwo zadziałało, choroba zdała sie wyleczona, więc flaszeczkę z tabletkami schowałeś do szafki. Jak choroba da znać o sobie znowu je wyciągniesz. Nie ma się co martwić - sposób na zycie już jest.
Otóż nie. Życie może cię zaskoczyć, a nawet gdyby nie to warto pracowac dalej napewno jest wiele dop zrobienia.
Możesz też starać sie pomóc innym...
Bul Soeng

2009-10-12 07:08

Pewnego razu Budda powiedział do Zgromadzenia:

Dobry uczeń jest jak dobry koń, który gdy tylko zauważy podniesiony bat - od razu rusza we właściwym kierunku.

Średni uczeń jest jak średniej jakości koń - który aby ruszył w prawidłowa drogę, musi na grzebiecie poczuć lekkie śmignięcie bata.

Kiepski uczeń to ten, który zachowuje się niczym uparty i głupi koń, który dopiero zacznie biec we właściwym kierunku gdy jego grzbiet jest zalany krwią od uderzeń bata.

Do której kategorii Ty należysz Bracie?

Ps. praktyka pozwoliła oczyścić nieco Twojej złej karmy... Czy wystarczy, że przez jeden rok umyjesz zęby, aby były na zawsze czyste? Musisz je szczotkować codzień, inaczej brud powoli zacznie osiadać, a Tobie śmierdzieć z ust.

Poduszka to Twoja szczotka do zębów. POWODZENIA.

HŁA UM SONG DZIUNG

www.zen.pl
anthem

2009-09-05 09:15

Myślę, że najważniejsze to być świadomym tego co się robi. Z Twej relacji wynika, że życie materialne znów Cię zachwyciło.