Wsparcie
  • Filmy DVD o tematyce buddyjskiej
  • Słowniki i programy do nauki języka angielskiego do odtwarzacza CD
  • Książki buddyjskie
  • Znaczki pocztowe (każda ilość)
  • Karty telefoniczne (każda ilość)

Dane do przelewu:
NRB: 38 1060 0076 0000 3200 0138 3338
Tytuł: Darowizna na cele statutowe Stowarzyszenia
Stowarzyszenie 'Przebudzeni'
ul. Jelenia 38/29
54-242 Wrocław

Więcej informacji w sekcji:
Jak można pomóc?

Jesteśmy Organizacją Pożytku Publicznego uprawnioną do otrzymywania 1% podatku dochodowego w roku 2010.

Dane do formularza PIT:
Stowarzyszenie 'Przebudzeni'
KRS: 0000332605

Jesteśmy dla siebie przyjaciółmi

LUBLIN dn.22.06.2008r.

Przyjaciele w praktyce... i nie tylko!!!!!!!

Od 08.02.2007r. / jak już wiele razy wspominałem / zostałem uwolniony z więzienia, w którym się znalazłem przez zgubny nałóg tj. alkohol ... Można też powiedzieć, że również przez brak wiary, praktyki i błędne postrzeganie rzeczywistości. Wiele na ten temat mógłbym napisać lecz w tym tekście chcę przede wszystkim pokazać, jak bardzo w życiu codziennym potrzebna jest praktyka duchowa, by nie poddać się konsumpcjonizmowi tego świata, w którym obecnie żyjemy.

Gwoli wyjaśnienia, a zarazem przypomnienia (dla tych, którzy mnie nie znają): krótka informacja o tym, jak zacząłem praktykę w więzieniu i jak duże, z tego powodu, zaszły we mnie zmiany.

Był rok 2000 Z.K. Rzeszów-Załęże. Kolega podał mi adres Buddysty / Jacka /, który pomógł mi znaleźć ścieżkę w "gąszczu" buddyjskich praktyk i szkół, a zarazem wytłumaczył również, że buddyzm jest bardzo tolerancyjny, ale wymaga wytrwałości i konsekwencji. Dzięki Jackowi nawiązałem duchową więź z Mistrzem Jutangiem Ling / który jest mym duchowym Guru /. Od tamtej pory powtarzam mantrę NAMO AMITABHA BUDDHA, jak również inne mantry. Reasumując: w więzieniu samą praktykę łatwiej mi było wykonywać i nawet służba więzienna mi tego zbytnio nie utrudniał, czego nie mogę powiedzieć o większości więźniów, których niewiedza i niechęć wobec wszelkich "inności" była dla mnie przytłaczająca.

Jeśli chodzi o praktykę i życie na wolności, to jestem już od roku na ścieżce praktyk KARMA KAMDZANG / przyjąłem schronienie ...w Grabniku k. Jaktorowa /, dodatkowo ślubowałem kroczyć ścieżką BODHISATTWY...ze swojego doświadczenia wiem, że jeśli praktyki wykonywane są z otwartym sercem i w harmonii z tym, co mnie otacza pozwalają mi przezwyciężać wszelkiego rodzaju przeszkody, które sam sobie stwarzam swym naiwnym i dobrodusznym zachowaniem.

Ostatnio wpadłem w tarapaty finansowe (tzw. pętle kredytową) - nie wiem, kiedy moje zadłużenie sięgnęło 60 tys. zł. Podaję to jako przykład, co może się stać, jeżeli postępuje się nieroztropnie, a nawet jeszcze bardziej niż nieroztropnie. Może wydawać się to dziwne, ale w takiej niekorzystnej sytuacji zakochałem się z wzajemnością i zaraz ożeniłem. Moją małżonkę już kiedyś interesował BUDDYZM, a po naszym ślubie jej ciekawość i fascynacja powróciły. Ja z tego powodu się cieszę, bo nigdy nie rozmawiałem z Nią o zmianie wiary. To wyszło od Niej.

Nie wyszło mi z firmą budowlaną w Warszawie /pozostały wspomniane długi, związane z działalnością na tamtym rynku/. Teraz żyję wraz z żoną w rodzinnym Lublinie i mimo, że żyjemy skromnie, jesteśmy szczęśliwi, gdyż mamy siebie, wiarę i pogodę ducha.

MOI PRZYJACIELE, OBYŚCIE CHCIELI ŻYĆ W SPOSÓB PROSTY, BEZ ZAWIŚCI I PATRZENIA NA INNYCH /w kontekście: nie widzę u siebie belki, a u kogoś źdźbło/.
PS. To dzięki Magdzie W. -wytrwałej w tym co robi- mniszce z Wrocławia i moim zebraniu się w sobie powstało tych parę zdań... Może okażą się przydatne dla kogoś.

DAREK-Syzyf

Podaję swój adres e-mail: polrembud@gmail.com. Byłabym bardzo wdzięczny, gdyby ktoś zechciał się ze mną podzielić swoimi doświadczeniami na temat praktyk, jak też pomógł odnaleźć sposób na spłacenie kredytów. Jesteśmy dla siebie przyjaciółmi.

REKLAMA

 
Dodaj link do:www.del.icio.uswww.wykop.pl