Wsparcie
  • Filmy DVD o tematyce buddyjskiej
  • Słowniki i programy do nauki języka angielskiego do odtwarzacza CD
  • Książki buddyjskie
  • Znaczki pocztowe (każda ilość)
  • Karty telefoniczne (każda ilość)

Dane do przelewu:
NRB: 38 1060 0076 0000 3200 0138 3338
Tytuł: Darowizna na cele statutowe Stowarzyszenia
Stowarzyszenie 'Przebudzeni'
ul. Jelenia 38/29
54-242 Wrocław

Więcej informacji w sekcji:
Jak można pomóc?

Jesteśmy Organizacją Pożytku Publicznego uprawnioną do otrzymywania 1% podatku dochodowego w roku 2010.

Dane do formularza PIT:
Stowarzyszenie 'Przebudzeni'
KRS: 0000332605

Myślę, że moja misja powoli dobiega końca

Potulice 27.04.08

Szanowna Pani Magdo

Dziękuję...

Dziękuję również wszystkim ludziom, którzy przyczynili się do mojego głębszego zrozumienia nauki Buddy podczas mojego pobytu w szpitalu. Był to ciężki okres w moim życiu, ale również czas ciężkiej praktyki, która jak sądzę mocno wpłynęła na moje postępowanie w Życiu- postępowanie pełne uwagi, współczucia i mądrości. Wierzę, iż wszystko to, czego dostapiłem, będzie mogło służyć z pożytkiem dla wszystkich cierpiących istot. Tak więc Dziękuję Wam wszystkim i przyrzekam nie spocząć na laurach, a pracować jeszcze silniej do kresu moich ziemskich dni. Proszę te podziękowania przekazać do sieci internetowej, nie wymieniałem ludzi po Nazwisku, ponieważ uważam, iż wszyscy starali się jak mogli i wszyscy zasłużyli na Podziękowania - Chylę nisko głowę przed Wami Wszystkimi.

P.Magdo myślę, że moja misja powoli dobiega końca, czego się nauczyłem, myślę, że niczego, ale przebudziłem się na tyle, by już nie zasnąć. Rozmawiałem z Tomkiem i usłyszałem, iż dzięki mojej osobie jego postępowanie się zmieniło i że bardzo chce pomagać innym osobom- miło mi było usłyszeć te słowa i jest to kolejna cegiełka pod fundament mojej praktyki- Życia. Radość i energia emanowała z jego twarzy, a ja czułem jak łzy napływają mi do oczu, dla takiej chwili warto znosić wszelki ból nóg i ciała.

Teraz wracam do Kłodzka, gdzie czeka mnie ciężka praca, aby moje ciało tylko wytrzymało i zdrowie dopisało- potrzebny jestem temu Światu, a ten Świat to Ty, Ja, My i do przodu, każda chwila jest na wagę złota i to jest to na co mamy wpływ.

Myślę, że przez książkę Puste lustro chce mi Pani przekazać, bym się rozluźnił. Zen to życie, uśmiech, ale i dyscyplina. Bedąc zbytnio spiętym człowiekowi umykają chwile Życia, tracimy koncentrację, choć myślimy, że jest na odwrót. Najlepiej więc uśmiechać się, czując oddech na dnie brzucha, to również ma wpływ na naszą sylwetkę. Wprowadzając w życie Ośmioraką Ścieżkę, to nie my ja wprowadzamy, to praktyka w pewien sposób wymusza na nas postępowanie według niej- jest drogowskazem. Patrząc na korytarz widzę prostą drogę, drzwi, które są po obu stronach korytarza to nasze doświadczenie Życiowe, wchodzimy i wychodzimy, lecz zawsze wracamy na prostą drogę. Jeśli nie przywiązujemy się do niczego, to lustro znika, nie ma nic, nie ma lustra i nie ma odbicia, jest tylko Katz! Jest to co jest. Jest palec wskazujący księżyc, mistrzowie nazywają to absolutem lub Naturą Buddy. To wszystko stało się w jednej chwili czytając tekst cyt. „Nic nie jest aż tak istotne, żeby z tego powodu się martwić”, a ja dodam, bo wszystko jest jednością, jest takie jakie jest. Każdy człowiek jest odbiciem drugiego człowieka.

Coś się kończy, aby coś mogło się zacząć, P.Magdo Posyłam uśmiech i śpiew ptaków, który tu jest piękny.

Gassho

Sebastian Z.


REKLAMA

 
Dodaj link do:www.del.icio.uswww.wykop.pl