Wsparcie
  • Filmy DVD o tematyce buddyjskiej
  • Słowniki i programy do nauki języka angielskiego do odtwarzacza CD
  • Książki buddyjskie
  • Znaczki pocztowe (każda ilość)
  • Karty telefoniczne (każda ilość)

Dane do przelewu:
NRB: 38 1060 0076 0000 3200 0138 3338
Tytuł: Darowizna na cele statutowe Stowarzyszenia
Stowarzyszenie 'Przebudzeni'
ul. Jelenia 38/29
54-242 Wrocław

Więcej informacji w sekcji:
Jak można pomóc?

Jesteśmy Organizacją Pożytku Publicznego uprawnioną do otrzymywania 1% podatku dochodowego w roku 2010.

Dane do formularza PIT:
Stowarzyszenie 'Przebudzeni'
KRS: 0000332605

Odczucia więźniów po pierwszym roku

Kajtek

Zen, w którym uczestniczę od roku, w moim życiu zmienił bardzo dużo. Jestem bardziej skoncentrowany, uważny, przywiązuje uwagę do rzeczy, które kiedyś były dla mnie niewidzialne lub banalne. Stałem się bardziej empatyczny i nie robię z siebie ofiary. Kiedyś życie było dla mnie walką, natomiast dzisiaj jest wyzwaniem, kolejny dzień, kolejne wyzwanie. Walka moja polegała na iluzjach i domysłach lub planowaniach. Wyzwanie polega na dniu dzisiejszym, inaczej mówiąc „tu i teraz”. Najlepszy dzień to dzień dzisiejszy. Wiem, że przede mną jeszcze długa droga, ale nie myślę o tym, bo jestem Tu i Teraz.




Kamil

Przez pierwsze dwa - trzy miesiące starałem się pojąć czym w ogóle jest buddyzm czy jest to religia, czy system filozoficzny. Okazało się, że po trosze i jednym i drugim. Z uwagi na moją niechęć do jakiejkolwiek religii, skupiłem się na stronie filozoficzno - moralnej. Buddyzm naucza, że abyśmy mogli osiągnąć oświecenie, powinniśmy rozwijać się duchowo i intelektualnie. Na tym właśnie skoncentrowałem swoją uwagę. Oczywiście bardzo pomocna jest przy tym medytacja. Na początku miałem problemy z siedzeniem ze skrzyżowanymi nogami po kilkadziesiąt minut (było mi niewygodnie, cierpły nogi itp.), ale kluczem do sukcesu okazało się regularne, systematyczne „siedzenie”. Dzięki temu stałem się również bardziej cierpliwy. Ogólnie rzecz biorąc pierwszy rok uczestnictwa w ZEN wyszedł mi na korzyść.


Paweł

Wydaje mi się, że nie zaszły większe zmiany w moim życiu. Jedyne co udało mi się dostrzec, to sposób przepływu myśli. Wcześniej niektóre z nich pojawiały się i dość często – mówiąc kolokwialnie- gryzły. Niekiedy powodowały stany depresyjne, innym zaś razem były przyczyną wzburzeń emocjonalnych. To wszystko zakłócało harmonię umysłu i ciała. Dziś myśli też się pojawiają, ale są bardziej subtelne, nie „gryzą”, przepływają swobodniej, bez zakłóceń. Oczywiście pojawi się czasem jakiś dreszcz czy coś w tym rodzaju na jakiś wspomnienie lub wyobrażenie, ale myśl szybko odchodzi, nie zakłóca porządku. Już nie jest na uwięzi.

REKLAMA
 
Dodaj link do:www.del.icio.uswww.wykop.pl

Komentarze