Pozdrawiam wszystkich kroczących drogą Dharmy
W czasach tak trudnych i wywierających duży nacisk na nasz układ nerwowy zazen jest
najlepszą ucieczką od natłoku myśli i kłopotów, jakie na nas ciążą.
Zen umożliwia nam obranie odpowiedniej drogi i spojrzenie na świat z innej perspektywy.
Ja jako osadzony doświadczam tego na sobie, moje pragnienie oświecenia otwiera się na wszystko,
co przynosi cierpienie i ból.
Obrałem drogę, która podążam i nie widzę możliwości, żebym z niej schodził, daje mi to tyle,
że jeszcze nic tak dużo mi nie dało – jestem wolnym człowiekiem, mimo osadzenia w więzieniu.
Praktyka moja trwa od 11 lat, z tego od 8 lat nie opuściłem ani jednego siedzenia w zazen, co
nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać, ale nikomu nie radzę tego sprawdzać – samo to,
że już tu się jest, w wielu ludziach wywołuje wstręt i przerażenie. Jakie to myślenie jest
powierzchowne – przecież ci, którzy przebywają w więzieniach, też czują, kochają i chcą być
kochani, tylko skrajne przypadki – skrajnej patologii są uciążliwe, ale to ich nie wyklucza,
żeby im nie pomagać wybrnąć z tego dołka moralnego, w jakim się znaleźli.
Jest to teraz moim przeznaczeniem pomagać potrzebującym, jest to nasze przeznaczenie na drodze
do oświecenia.
Pozdrawiam wszystkich, którzy idą tą drogą - Bądźcie szczęśliwi !!!
Jogananda Artur Marek