(...) Jest mi przykro , że Chiny
nadal okupują Tybet - w tym roku 10 marca mija ta niechlubna w dziejach
tak pięknych Chin karta historii...Tak, jestem działaczem / pokojowym /
na rzecz wolności lub szerokiej autonomii dla mojej - naszej / mojej i
mojej uroczej małżonki / duchowej ojczyzny, za jaką uważamy Tybet (...)
(...)..ze swojego doświadczenia wiem, że jeśli praktyki wykonywane są z otwartym sercem i w harmonii z tym, co mnie otacza pozwalają mi przezwyciężać wszelkiego rodzaju przeszkody, które sam sobie stwarzam swym naiwnym i dobrodusznym zachowaniem.(...)
Już ósmy miesiąc jak jestem uwolniony (wolny jestem cały czas)...jak ten czas szybko leci. Postanowiłem krótko napisać, gdyż przez moje odosobnienie (nota bene czternastoletnie) jeszcze nie wszystko opanowałem. Lecz przejdźmy do meritum. Praktyka Dharmy na wolności jest inna, niż w więzieniu...
Korzystając z uprzejmości Polskiego Stowarzyszenia Edukacji Prawnej, gdzie mam zaszczyt być wolontariuszem mogę do was napisać parę słów. Od 09.02.07. jestem już na wolności. Byłem 14 lat non-stop, z 15lat i mimo, że władze więzienne, postawiły na mnie "krzyżyk" – jestem i działam na wszystkich frontach …
Mój gniew towarzyszy mi prawie od samego początku. Gniewałem się na mamę za to, że nie chciałem jeść zupy, a musiałem. Na ojca za to, że nie pozwalał mi oglądać telewizji, przychodził często pijany i bił mamę...