Spotkanie z Kwakrami w Warszawie

Kwakrzy czyli oficjalnie członkowie Religijnego Towarzystwa Przyjaciół to licząca obecnie w świecie około 400 tysięcy osób grupa religijno-światopoglądowa, wywodząca się z chrześcijańskiego ruchu zapoczątkowanego przez Jerzego Foxa w połowie XVII stulecia w Anglii i Walii. Kwakrzy wierzą, że rzeczywiste i bezpośrednie doświadczenie Boga jest dostępne każdemu człowiekowi bez konieczności pośrednictwa w postaci kapłanów lub rytuałów. Dzisiaj wsród kwakrów odnajdziemy nie tylko chrześcijan, ale również żydów, pogan, buddystów, hinduistów i zwolenników innych poglądów religijnych, a także agnostyków i ateistów. Kwintesencją kwakierstwa są podstawowe wartości, które kwakrzy nazywają świadectwami, są to przede wszystkim Równość, Prawość, Prostota, Prawda i Pokój.

Członkowie ruchu, którzy sami siebie nazywają przyjaciółmi prawdy lub po prostu przyjaciółmi, od wieków są obecni tam, gdzie prawa człowieka są naruszane. Byli pionierami w kwestii równouprawnienia – od początku ruchu kobiety mogły być kaznodziejkami, to oni podjęli pierwsze próby zniesienia niewolnictwa, brali udział w założeniu pierwszej organizacji pokojowej, a w 1947 otrzymali Pokojową Nagrodę Nobla, pomagają ofiarom konfliktów na całym świecie poprzez swoje misje humanitarne, podejmują liczne działania na rzecz walki z ubóstwem, ekologii, odpowiedzialnego inwestowania, praw dzieci, praw mniejszości i rozwiązywania wielu innych problemów społecznych. Kwakrzy wpłyneli też na zmianę podejścia społeczeństw do kwestii więzień oraz karania i resocjalizacji więźniów, dzięki działalności jednego z pierwszych kwakrów Williama Penna załozyciela stanu Pensylwania wprowadzono w tym stanie bardzo humanitarny sysyem kar jak na ówczesne czasy. Pod egidą przyjaciół, którzy założyli Stowarzyszenie Łagodzenia Nieszczęścia Więźniów, w późniejszych czasach trwały dalsze prace nad poprawą losu więźniów i ich resocjalizacją, również obecnie kwakrzy nie zapominają o walce o prawa więźniów, oczywiście stosując tylko pokojowe metody.

Pozdrawiam serdecznie, Emilia Kulczycka !

Leave a Comment